Pokazywanie postów oznaczonych etykietą most kratownicowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą most kratownicowy. Pokaż wszystkie posty

Forth Rail Bridge - Magdalena Biegaj


Szukając materiałów do artykułu, znalazłam bardzo trafne określenie Forth Rail Bridge i jestem zmuszona je zacytować, ponieważ idealnie oddaje konstrukcję owego mostu: „Wyobraź sobie Wieżę Eiffla, a właściwie to 5 wież Eiffla i wyobraź je sobie jako most przerzucony nad zatoką Firth of Forth…”
fot. Simon Bradshaw
Forth Rail Bridge powstał w latach 1879-1890, w celu połączenia Edynburgu z hrabstwem Fife. Jest to konstrukcja zaliczana do pierwszych mostów stalowych na świecie. Budowa mostu została formalnie rozpoczęta w roku 1883, zaś zakończona w dniu 4 marca 1890 roku. 
Pierwszym projektantem mostu był Thomas Bouch jednak, gdy zaczęto wbudowywać fundament zdarzyła się katastrofa; inne dzieło Thomasa – most kolejowy nad rzeką Tay w Dundee runął do rzeki wraz z pociągiem i 75 osobami. Opinia publiczna w sprawie katastrofy mostu ogłosiła, że Tay Bridge został "źle zaprojektowany, źle skonstruowany i źle utrzymany". Bouch został zdyskredytowany, zaś projekt został przejęty przez Sir Johna Fowlera i Sir Benjamina Bakera
fot. Aloysious A Gruntpuddock
Most do dzisiaj uznawany jest za cud inżynierii. 2,5 kilometrowa konstrukcja składa się z trzech masywnych filarów o konstrukcji kratownicowej w kształcie rombu oraz czterech mniejszych wiaduktów. Romby sięgają 110 metrów wysokości. Pomiędzy nimi znajdują się dwa główne przęsła mostu o długości 521 metrów, zaś dwa boczne mają rozpiętość 207 metrów. Ruch pociągów przebiega w odległości 50 metrów od lustra wody, co praktycznie uniemożliwia wpływanie większych statków w głąb lądu. 
fot. Aloysious A Gruntpuddock
Do budowy zużyto około 54 000 ton stali, którą łączono przy użyciu 6,5 mln nitów. Wykorzystano również 18 122 metrów sześciennych granitu. Do konstrukcji mostu zaangażowano około 4 000 ludzi. Budowa ta jednak nie była łatwa; ponad 450 pracowników doznało wypadku, a 98 straciło życie. Całkowity koszt mostu wyniósł £ 3 200 000 (czyli około £ 235 000 000 w dzisiejszych czasach). 

Pracę mostu bardzo dobrze ukazuje poniższy obrazek: 
fot. Benjamin Baker
Janek: A poniżej ci sami inżynierowie na początku swojej życiowej kariery :)
fot. Michał Bialik
Baker i jego asystent reprezentują „ludzkie wsporniki”, zaś inżynier Kaichi Watanabe jest „obciążeniem użytkowym”. Ramiona projektantów są rozciągane natomiast dolne słupki ściskane. Nogi ludzi i krzesełka maja symbolizować zamocowanie pełne. 
9 grudnia 2011 roku, po ponad 10 latach renowacji, mieliśmy okazję zobaczyć Forth Rail Bridge w całej swej okazałości. Odnowienie i pomalowanie specjalną, odporną na działanie wody i wiatru farbą przywróciło pierwotne piękno temu mostowi i ma go utrzymać w dobrej „kondycji” przez następne 25 lat.

Magdalena Biegaj


Sydney Harbour Bridge - Jan Wędzicha


fot. gregvs2012

Jako, że artykuł jest nieco spóźniony, darujmy sobie zbędne wstępy i przejdźmy od razu do sedna sprawy. Dzisiejszym bohaterem tygodnia jest jak już pewnie zorientowaliście się po tytule - Sydney Harbour Bridge. Most przebiega dokładnie tak jak jego nazwa wskazuje, przez port australijskiej metropolii - Sydney. Jest to stalowy most łukowy, który przenosi ruch samochodowy, kolejowy, rowerowy i pieszy pomiędzy biznesową dzielnicą miasta i północnym wybrzeżem. Charakterystyczny widok na most, port oraz znajdującą się nieopodal operę, stanowi wizytówkę zarówno samego Sydney jak i całej Australii.

fot. wilf2

Obiekt jest zwyczajowo określany mianem „The Coathanger”, co w tłumaczeniu na polski można rozumieć jako „ramiączko”, czyli coś co stanowi wieszak (hanger) dla reszty ubrania. Można się tu doszukać analogii do podwieszonej do łuku konstrukcji mostu. Został on zaprojektowany i zbudowany przez Brytyjską firmę DORMAN LONG AND CO LTD i oddany do użytku w 1932 roku. Znajduje się w księdze rekordów Guinnessa jako najwęższy most o dużej rozpiętości. Stanowi ona co do długości piątą na świecie wśród stalowych mostów łukowych, a jego wysokość nadaje mu tytuł najwyższego stalowego mostu łukowego na świecie – 134 m mierząc od poziomu wody do najwyższego punktu konstrukcji. Do roku 1967 była to również najwyższa budowla w Sydney.

fot. Mados

Łuk jest skonstruowany z dwóch stalowych kratownic, których wysokość waha się od 18 m przy wierzchołku do 57 m przy podstawie. Obiekt osiąga rozpiętość 503 m i wysokość 134 m jak już wspomniałem wyżej, jednak rozszerzalność termiczna stali przy tak masywnych konstrukcjach nie pozostaje bez znaczenia i tak oto w słoneczne, upalne dni kiedy obiekt nagrzewa się, jego wysokość potrafi wzrosnąć nawet o 18 cm. Ogromne stalowe trzpienie podtrzymują łuk na obu jego końcach, pozwalając na swobodny obrót i przystosowanie się konstrukcji do skurczów oraz wydłużeń spowodowanych zmianami temperatury oraz zapobiegają powstawaniu dodatkowych naprężeń, które mogłyby prowadzić do katastrofy.

fot. Robbee2010

Podsumowując całkowity bilans stali wykorzystanej do budowy obiektu, włączając w niego zarówno przęsło główne i podtrzymujący je łuk, jak i przęsła dojazdowe, zużyto aż 52 800 ton tego materiału. Większa część stali, bo aż 79 % była importowana z Anglii. Na miejscu budowy zostały stworzone dwa stanowiska wykonawcze na których składano ze sobą stalowe elementy wysyłkowe. Wszystkie te elementy były łączone nitami australijskiej produkcji i w sumie zużyto ich ponad 6 milionów. Nity były na miejscu rozgrzewane do czerwoności i umieszczane w otworach, poczym pneumatycznym pistoletem obtaczano ich gładki koniec tworząc w ten sposób głowę. Największy z wykorzystanych nitów ważył 3,5 kg i miał 39,5 cm długości. W czasach budowy Sydney Harbour Bridge technologia nitowania była o wiele częściej wykorzystywana przy realizacji masywnych konstrukcji stalowych niż technologia spawania. Dzisiaj jak wszyscy dobrze wiemy nity odeszły do lamusa i ustąpiły miejsca dobrze poznanej i zrozumianej metodzie spawania.

fot. dullhunk

Każdy z końców łuku zwieńczony jest parą betonowych wież wyłożonych granitem. Zostały one zaprojektowane przez Szkockiego architekta Thomasa S. Taita. Około 250 australijskich, szkockich i włoskich kamieniarzy wraz ze swoimi rodzinami zostało osiedlonych w tymczasowej osadzie 300 km od Sydney, gdzie wydobyli oni 18 000 metrów sześciennych granitowego urobku skalnego. Następnie granit był przez nich cięty i obrabiany, a każdemu pojedynczemu blokowi był nadawany numer. Tak przygotowane kamienne elementy okładzin wież, były transportowane do Sydney specjalnie zbudowanymi do tego celu statkami. Podstawy wież są na tyle masywne by przejąć poziome siły pochodzące od łuku, jednak ich górne części nie pełnią żadnych funkcji konstrukcyjnych i służą jedynie spełnieniu wizji architektonicznej pana Thomasa S. Taita. Według niego powinny one nadać odpowiedni balans wizualny całej konstrukcji. Na to czy spełniły one swoją funkcję, każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

fot. splumplum

Określenie „stary ale jary” aż ciśnie się na usta kiedy opisuje się ten unikatowy most, bo niewątpliwie jest to budowla z charakterem, którego wiele nowoczesnych obiektów może jej tylko pozazdrościć. Jak widać nie tylko najnowsze osiągnięcia światowego mostownictwa potrafią wzbudzać podziw i zachwyt. Istnieje dużo starszych obiektów, które są niejako ikonami budownictwa mostowego. Kto wie, może pojawi się ich więcej w kolejnych artykułach. Jak widać mosty są konstrukcjami ponadczasowymi, zachwycały, zachwycają i zachwycać będą. Nie pozostaje więc nic innego jak wybrać się na specjalność MIBP i brać czynny udział w rozwijaniu tej fascynującej dziedziny.


Jan Wędzicha



Wyniki dziewiątego etapu konkursu Bridge Builder Game


Już coraz mniej osób decyduje się na przesyłanie rozwiązań, a szkoda bo nagrody wydają mi się bardzo zachęcające. Nie mniej jednak mamy grupkę stałych uczestników, z których w tym tygodniu zwycięzcą okazał się Artur Król. Jego rozwiązanie prezentuje się następująco:




Listy rankingowe:
Ranking tygodniowy
Ranking generalny


Jak widać po listach pierwsze miejsce jest już niezagrożone. Jednak walka ciągle trwa o drugie oraz czwarte miejsce. Myślę, że warto włożyć jeszcze trochę wysiłku i spróbować podnieść swoją lokatę.

To ten, którego możecie "nienawidzić":P "Wiecie co z nim zrobić" - cytując klasyka:D

Już jutro opublikuję ostatnie zadanie naszego konkursu;( Znowu będzie w takiej samej formule i już żadnego zasady nie ulegną zmianie. Zapraszam do nadsyłania rozwiązań!

Dawid Kisała


Ósmy etap konkursu Bridge Builder Game


Na wstępnie przepraszam, że etap publikuję dopiero teraz, ale musicie zrozumieć - jedzenie, odwiedziny, jedzenie, jedzenie... W ósmym etapie powrócimy do korzeni, czyli ponownie zasadą obowiązującą jest "zbuduj jak najtańszy most". Plansza ta jest nietypowa z tego względu, że wyglądem przypomina rollercoaster i będziecie musieli sobie poradzić z tym problemem - BBG-8.

Zapraszam do nadsyłania swoich propozycji!

Dawid Kisała

Wyniki siódmego etapu Bridge Builder Game


Da się zauważyć, że cześć uczestników przez sernik i żurek zapomniało wysłać rozwiązania na nasz konkurs, dlatego w tym tygodniu tylko kilka osób znajduje się w naszej tabeli. Co jednak ciekawe na szczyt wrócił król Tomasz "Lisu" Lisańczuk, który całkowicie zdominował ten etap i nikt nawet nie próbował się zbliżyć do jego niesamowitego wyniku! Nie wiem czy dało się zrobić jeszcze lepszy wyniki:


Ranking tygodniowy
Ranking generalny

Mam nadzieję, że w kolejnym etapie frekwencja będzie nieco wyższa - zapraszam wszystkich do udziału.

Wesołych Świąt!

Dawid Kisała

Szósty etap konkursu Bridge Builder Game


Rozpoczynamy szósty etap, który jednak będzie się różnił od poprzednich. Gra Bridge Builder oferuje nam dwa tryby rozgrywki. Pierwszy testowaliśmy przez pięć poprzednich zadań, teraz jednak spróbujemy Waszych sił w systemie "Progressive". Jak go uruchomić i gdzie go znaleźć? Opcja ta pojawia się na górze ekranu, zaraz po kliknięciu "Test". Dodatkowo po uruchomieniu tego trybu, w lewy dolnym rogu pojawia się możliwość edycji pól - "Weight" (ciężar pojazdu testowego) oraz "Add" (współczynnik zwiększający ciężar pojazdu po każdym udanym zaliczeniu próby).
W tym tygodniu będziecie mieć za zadanie zaproponować konstrukcję za DOKŁADNIE 12000$, a zwycięzcą będzie osoba, którego most wytrzyma największy ciężar. Parametry wyjściowe ustalamy następująco:
  • Weight = 50000
  • Add = 250
Pozostałe zasady bez zmian. Plik z etapem możecie pobrać stąd -> BBG-6. Przesyłając rozwiązanie MUSICIE PODAĆ ILE WYTRZYMUJE WASZ MOST, bo tylko na taki ciężar będzie testowany.

Co oznacza bez zwłoki? - Obecnie robię to w ten sposób, że wchodzę w "Test", naciskam "Pause" i "Very Fast", następnie wchodzę ponownie w "Edit" i znowu "Test" oraz "Run train", następnie zwalniam przycisk "Pause" - w ten sposób pociąg puszczany jest bez żadnej zwłoki.

Zapraszam do spróbowania swoich sił.

PS: Na pięć osób z ubiegłego tygodnia czekają nagrody, tylko musimy ustalić jakiś pasujący większej ilości termin przekazania.

Dawid Kisała

SKMS 2012

Najbardziej dociekliwi czytelnicy naszej strony na pewno spostrzegli w zakładce "O nas" dziwny podpunkt "Drużyna THE MOST". Pewnie część z Was zastanawiała się o co chodzi? Uszczknę troszkę z tajemnicy i zdradzę Wam pewne szczegóły.
Po raz pierwszy w Polsce Politechnika Wrocławska organizuje niesamowicie ciekawy konkurs, w którym pięcioosobowe drużyny będą zmagały się w konkurencji, która obejmuje zaprojektowanie, budowę i montaż stalowego mostu kratownicowego. Szczegółowe dane można znaleźć na posterze:


Ze względu na wiele wątpliwości i zapytań do organizatorów, zasady zaprezentowane powyżej trochę się zmieniły (np. most może mieć do 130 kg), jednak podstawowe założenia pozostają takie same. W miarę postępu prac, będziemy na bieżąco informować o tym co udało nam się dokonać, chociaż oczywiście nie zaprezentujemy Wam naszego rozwiązania, aby inni nie podpatrzyli naszych nowatorskich patentów:P Jeżeli nam się uda dobrnąć do etapu montażowego, postaramy się uwiecznić te ślamazarne zmagania i zaprezentować Wam na naszej stronie.

Więcej informacji na http://uosab.pwr.wroc.pl/

Trzymajcie kciuki!

Dawid Kisała

Tokyo "Godzilla" Gate Bridge


fot. sinkdd


Tokyo Gate Bridge to kratownicowy most w Kõtõ w Japonii otwarty 12 lutego 2012, który powstał pochłaniając 1,45 mld dolarów i 36000 ton materiałów. Cała konstrukcja została wybudowana, aby chociaż częściowo rozwiązać problem ogromnych korków w stolicy kraju „kwitnącej wiśni”. Swój pseudonim, czyli „Dino” lub „Godzilla” zawdzięcza oczywiście swojej nietypowej strukturze, która przypomina z wyglądu prehistorycznego stwora, ze względu na kształt w pobliżu podpór, gdzie kratownica została uformowana „zetowo”. Wszystko to tworzy wrażenie, jakby dwa dinozaury stały naprzeciw siebie i spoglądały w swoim kierunku. Należy tutaj również zwrócić uwagę na środkowe przęsło, w którym nie zastosowano żadnych wzmocnień w postaci kratownicy, co podyktowane było rozkładem momentów zginających w tym układzie ciągłym. 

fot. HAMACHI!

Całość wznosi się 54,6 m ponad powierzchnią wody. Podyktowane było to zwiększeniem skrajni dla przepływających statków, co dodatkowo wymagało ukształtowania niwelety w łuk. Dzięki temu jeszcze bardziej poprawiono parametry istotne z punktu widzenia żeglugi.
Cała konstrukcja mierzy 2,9 km, a w przekroju poprzecznym mieści po 4 pasy w każdą stronę oraz chodniki umożliwiające podziwianie widoków na Tokyo. Jak każda znacząca konstrukcja w Japonii, również i ta została zaprojektowana w sposób umożliwiający przeciwstawienie się trzęsieniom ziemi. Co do estetyki samego rozwiązania zdania są mocno podzielone, jedni wychwalają, inny natomiast uważają, że oszpeca miasto. Jednak trzymając się zasady mediów – „nieważne co mówią, ważne, że mówią” – można powiedzieć, że jest to udany projekt, który przyciągnął masy ciekawskich, co można zobaczyć na załączonym obrazku.

fot. T.Kiya

Dla ciekawskich polecam również filmy o tym obiekcie:




Dawid Kisała

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Web Hosting Coupons