Tokyo "Godzilla" Gate Bridge


fot. sinkdd


Tokyo Gate Bridge to kratownicowy most w Kõtõ w Japonii otwarty 12 lutego 2012, który powstał pochłaniając 1,45 mld dolarów i 36000 ton materiałów. Cała konstrukcja została wybudowana, aby chociaż częściowo rozwiązać problem ogromnych korków w stolicy kraju „kwitnącej wiśni”. Swój pseudonim, czyli „Dino” lub „Godzilla” zawdzięcza oczywiście swojej nietypowej strukturze, która przypomina z wyglądu prehistorycznego stwora, ze względu na kształt w pobliżu podpór, gdzie kratownica została uformowana „zetowo”. Wszystko to tworzy wrażenie, jakby dwa dinozaury stały naprzeciw siebie i spoglądały w swoim kierunku. Należy tutaj również zwrócić uwagę na środkowe przęsło, w którym nie zastosowano żadnych wzmocnień w postaci kratownicy, co podyktowane było rozkładem momentów zginających w tym układzie ciągłym. 

fot. HAMACHI!

Całość wznosi się 54,6 m ponad powierzchnią wody. Podyktowane było to zwiększeniem skrajni dla przepływających statków, co dodatkowo wymagało ukształtowania niwelety w łuk. Dzięki temu jeszcze bardziej poprawiono parametry istotne z punktu widzenia żeglugi.
Cała konstrukcja mierzy 2,9 km, a w przekroju poprzecznym mieści po 4 pasy w każdą stronę oraz chodniki umożliwiające podziwianie widoków na Tokyo. Jak każda znacząca konstrukcja w Japonii, również i ta została zaprojektowana w sposób umożliwiający przeciwstawienie się trzęsieniom ziemi. Co do estetyki samego rozwiązania zdania są mocno podzielone, jedni wychwalają, inny natomiast uważają, że oszpeca miasto. Jednak trzymając się zasady mediów – „nieważne co mówią, ważne, że mówią” – można powiedzieć, że jest to udany projekt, który przyciągnął masy ciekawskich, co można zobaczyć na załączonym obrazku.

fot. T.Kiya

Dla ciekawskich polecam również filmy o tym obiekcie:




Dawid Kisała

Most samobójców


fot. Anirudh Koul


Każdy słyszał o moście Golden Gate, jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że obiekt ten szczyci się również mniej znanym rekordem. Jest to miejsce w którym najwięcej osób popełniło samobójstwo. Temat jest szczególnie trudny i kontrowersyjny, jednak myślę, że czasem warto dowiedzieć się czegoś ponad suchą wiedzę teoretyczną i zagłębić się w tak traumatyczne zagadnienia. Dlatego nie zachęcam do czytania dalej, niech każdy sam zdecyduje.


Pomost znajduje się około 75 m ponad powierzchnią wody – daje to 4 ostatnie sekundy życia…

Większość osób ginie na skutek kontaktu z taflą wody. Ci którzy przeżyją uderzenie, tonął lub umierają ze względu na hipotermię, bo woda ma tam około 8oC. Bardzo niewielu ma drugą szansę. Przypadki takie zdarzają się statystycznie raz na dwa tygodnie i najczęściej mają miejsce od strony zatoki. Do tej pory zanotowano ponad 2000 prób z czego około 98 % zakończyło się śmiercią. 

"Mapa samobójców" - jeffmillner.com

Ci którzy przeżyli skakali z nogami skierowanymi w dół pod dość małym kątem doznając i tak wielu złamań. Pierwsza osoba, która zdecydowała się na ten desperacki krok, skoczyła z mostu dziesięć tygodni po jego otwarciu w 1937 roku i do dzisiaj utrzymuje się ten straszliwy trend.

Władze nie pozostają bierne w działaniach, aby przeciwdziałać temu stanowi rzeczy. Po pierwsze wzdłuż całego mostu można znaleźć numery telefonów zaufania, a także aparaty telefoniczne umożliwiające kontakt do organizacji zajmujących się pomocą osobom z problemami.

Tabliczka ostrzegawcza - fot. David Corby

Ponadto most jest zamknięty dla przechodniów w nocy, jednak prawo nie ma zbyt dużego sensu, ponieważ wjazd na obiekt mają osoby na rowerze. Zamontowanie specjalnych barier, które uniemożliwiłby ten proceder, zostało zablokowane przez kłopoty konstrukcyjne, wysokie koszty i sprzeciw opinii publicznej. W 2008 roku została przegłosowana decyzja o zamontowaniu stalowej siatki pokrytej plastikiem, o szerokości 6 m z każdej strony mostu. Jednak koszty oszacowano na około 40-50 milionów dolarów i jak na razie nie znaleziono odpowiednich funduszy.

fot. frontendeveloper.com

Powstało wiele filmów na ten temat, część uważana jest za mocno kontrowersyjne, jednak mimo wszystko polecam zobaczyć chociażby ten dokument:

Film dokumentalny o "moście samobójców"


Dawid Kisała

Śmiercionośny most!

fot. jd.echenard

W Bydgoszczy powstaje nowy, tramwajowy most podwieszony, na trasie prowadzącej do dworca PKP. Jak dobrze wie każdy inżynier, ekolodzy problem znajdą wszędzie, ale nikt z mostowców nie spodziewał się, że tym razem będzie chodziło o kolor want, a dodatkowo, że te roszczenia będą miały sens...
W omawianym obiekcie kable podwieszające pomalowano: na niebiesko (wersja dla mężczyzn), na jasny błękit wpadający w indygo z naleciałością ultramaryny (wersja dla kobiet), "na przeźroczysto" (wersja dla łabędzi). Właśnie z tego powodu już dwa ptaki skończyły swój żywot na płycie pomostu budowanego obiektu! Zwierzęta w czasie lotu nie widzą lin, a dodatkowo fruwają "na pamięć", niczym kierowcy po mieście, w którym się urodzili. Ekomaniacy zgłaszali wcześniej już ten problem, jednak dopiero ostatnie zgony wymusiły na odpowiednich władzach podjęcie pewnych kroków, które najprawdopodobniej zakończą się przemalowaniem want na inny, bardziej jaskrawy kolor.

Więcej informacji, zdjęć i filmów:
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120131/BYDGOSZCZ01/695842331
http://www.tvn24.pl/-1,1733222,0,1,most-smiertelna-pulapka-dla-ptakow,wiadomosc.html

Dawid Kisała

Falujący most na Wołdze

fot. Swerz

Na ostatnim spotkaniu naszego Koła pojawiła się wzmianka o niesamowitej konstrukcji myśli rosyjskiej, której niestraszne żadne wichury, a delikatny wietrzyk niszczący most Tacoma w USA, zjadany jest przez nią jeszcze przed śniadaniem. Postanowiłem przypomnieć co nieco o tej strukturze i jej wyjątkowych właściwościach utrwalonych na filmie, który część osób posądza  o fotomontaż, bo faktycznie wygląda to niecodziennie.
Konstrukcja kosztowała naszych "towarzyszy" aż 12 mld rubli (czyli około 1200 mln złotych), a budowa trwała 13 lat i udało się ją ukończyć w 2009 roku. Określano ją jako nowoczesną i chyba faktycznie tak jest, skoro opiera się takim drganiom. Podobno w czasie budowy odbywał się proceder polegający na kradnięciu wszystkiego, co było do szabrowania - mimo wszystko most stoi! To tylko potwierdzałoby jakie zapasy bezpieczeństwa zapewniają nam normy.

Zapraszamy na przedstawienie:

Długi film z latającym mostem

Wybrane smaczki z najlepszą akcją dla leniwych!

Podziw należy się również nieustraszonemu człowiekowi, który maszeruje sobie, jak gdyby nigdy nic po chodniku!

Dawid Kisała

Nowy most w cztery dni

fot. shaundon

Jeżeli zastanawiacie się jak postawić nowy most kolejowy w 4 dni i zastąpić nim stary obiekt, klikajcie jak najszybciej w PLAY. Naprawdę świetna technologia, organizacja i pomysł. Ciekawe kiedy pojawi się w Polsce? 2036? Jak obstawiacie?








Dawid Kisała

Projektant roku - Zbigniew Skoplak

fot. yui.kubo

Pewnie wiele osób kojarzy tego Pana z wykładów lub ćwiczeń, na których w charakterystyczny sposób przeplatał merytoryczną wiedzę z ciekawymi historiami prosto z budowy, czy biura projektowego. Mimo, że od tego roku akademickiego nie jest on pracownikiem naszej Katedry to myślę, że warto wspomnieć tu o fakcie, który może chociaż w minimalnym stopniu nakreśli Wam z jak wybitnym człowiekiem mogliście mieć zajęcia. Podejrzewam bowiem, że mało osób dowiedziało się, że dr Skoplak został wybrany projektantem roku w konkursie "Pontifex Cracoviensis". Przekazanie nagrody im. Sebastiana Sierakowskiego miało miejsce 17 listopada 2011 roku w Filharmonii Krakowskiej im. Karola Szymanowskiego.
Krótką biografię i charakterystykę osiągnięć tego wybitnego mostowca możecie przeczytać na stronie Związku Mostowców Rzeczypospolitej Polskiej.

Dawid Kisała

Szkolenie Związku Mostowców Rzeczypospolitej Polskiej


fot. Jsome1


Związek Mostowców Rzeczypospolitej Polskiej  od zawsze organizuje szkolenia i na ostatnim z nich, które odbyło się 19.01.2012, oprócz dwóch doktorów z naszej Katedry, można było zobaczyć na widowni 9 osób z naszego Koła Mostowego. Podejrzewam, że część czytelników może nie dotrwać do końca tego artykułu, dlatego już teraz informuję, że udało nam się wynegocjować, aby 10 członków naszej organizacji mogło za darmo uczestniczyć w tych spotkaniach. Przyjmujemy nadal zasadę obowiązującą przy organizacji wycieczki: pierwszeństwo mają osoby najbardziej aktywne, dlatego tym bardziej zachęcamy Was do działania!
Przejdźmy może w końcu do sedna sprawy, czyli atrakcji jakie spotkały nas już na miejscu. Na samym początku zostaliśmy wywiezieni na 16 piętro hotelu ASPEL, gdzie miało odbyć się szkolenie. Organizatorzy nie spodziewali się jednak tylu uczestników i ze względu na ich ilość, zmuszeni byli przenieść spotkanie do większej sali, która z kolei znajdowała się na parterze. Dlatego pożegnaliśmy niesamowite widoki ze szczytu i przetransportowaliśmy się na sam dół budynku. Po szybkim zorganizowaniu krzeseł, stolików oraz poczęstunku (tak drodzy studenci był obiad) rozpoczęła się część najważniejsza, czyli dwuczęściowa prezentacja o wpływie rozwiązań projektowych na eksploatację drogowych obiektów inżynierskich oraz skutkach błędów wykonawczych. Oba wystąpienia były niezmiernie ciekawe, ponieważ prowadził je Pan Krzysztof Urbański, który jest inspektorem mostowym Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, więc zajmowana pozycja pozwoliła mu na pokazanie szerokiego wachlarza uchybień, które skrupulatnie udokumentował zdjęciami, dzięki czemu jeszcze lepiej zobrazował nam omawiane problemy. W czasie prelekcji otrzymaliśmy także praktyczne upominki w postaci kalendarza z fotografiami polskich mostów oraz najnowsze wydanie czasopisma MOSTY.
Jednak wróćmy do tego co najważniejsze i stanowi meritum sprawy, czyli co tak naprawdę można dowiedzieć się na takim szkoleniu. Przede wszystkim wszyscy z nas wynieśli praktyczną wiedzę oraz liczne wskazówki, jak projektować nowoczesne obiekty mostowe, aby spełniały wytyczne, a także były łatwe w eksploatacji, modernizacji i kontroli.
Teraz w telegraficznym skrócie przedstawię Wam kilka istotnych wskazówek, które pojawiły się w wystąpieniu, a ich stosowanie sprawi, że wszystkim będzie żyło się lepiej:
- w miejscu, gdzie czoło przyczółka styka się ze stożkiem nasypowym, powinniśmy zaprojektować 1,0 m odsadzkę, która pozwoli na łatwa kontrolę i przemieszczanie się pod obiektem
- osoba dokonującą przeglądu mostu może odmówić jego wykonania np. w sytuacji, gdy uniemożliwiają to przeszkody znajdujące się w otoczeniu. Za taką zawalidrogę można w niektórych przypadkach uznać niewykarczowany teren. Mimo, że inspektor w przeglądzie napisze, że był on niemożliwy i tak naprawdę go nie wykona, to za taki wniosek i tak musimy mu zapłacić!
- należy uważnie kształtować dylatacje, ponieważ są one punktem newralgicznym. Około 80 % nadaje się do remontu już po 5 latach od oddania do użytku
- w przypadku rozpiętości konstrukcji do 20 m najlepiej spisują się konstrukcje ramowe, ponieważ mogą być wykonane bez dylatacji i łożysk
- częstym problemem na dużych budowach są trudności w komunikacji i koordynacji różnych branż. Jak się okazuje schody prowadzące do rowu, czy też zablokowane ekranem akustycznym nie są odosobnionym przypadkiem
- kolejnym problemem na jaki należy zwrócić uwagę, są pękające gzymsy, ponieważ dotyczy to, aż 60 % obiektów mostowych. Dobrym rozwiązaniem wydaje się tutaj, zastosowanie prefabrykatów z polimerobetonów
- druga część prezentacji obfitowała w różne, czasem wręcz komiczne i graniczące z absurdem rozwiązania, które udało się udokumentować Panu Krzysztofowi. Były to np. fotografie pokazujące, jak pomalowano farbą zardzewiałe elementy mostu, żeby zakryć pojawiający się problem. Kolejnym ciekawym posunięciem było remontowanie obiektu od dołu do góry, co skutkowało tym, że dolne partie były niszczone, ponieważ jak to na budowie bywa, ciężko żeby coś nie spadło czy się nie wylało. Mogliśmy też zobaczyć obrazki, które możnaby wmontować do filmu Miś - czyli robotnicy przygotowujący mieszankę betonową w warunkach polowych z zagęszczarka w postaci łopaty, czy też "artystę" malarza, który zamiast usunąć wystające gwoździe, postanowił je zostawić, dodatkowo malując je w celu zabezpieczenia przed korozją...;
- prowadzący zwrócił też uwagę na problem nawierzchni na obiektach mostowych, która musi być zaprojektowana odmiennie od tej zastosowanej na dojazdach
- poruszony został również problem prawa o zamówieniach publicznych oraz jego konsekwencje - chodzi tutaj o zasadę, że wygrywa najtańszy projekt.
Na koniec należy również zaznaczyć, że szkolenie nie było sztywną prezentacją, a żywą wymianą poglądów. Szczególnie trzeba tu podkreślić zaangażowanie w dyskusje Pana Stanisława, który często przedstawiał swoje przemyślenia wynikające z ogromnego doświadczenia i wiedzy. Kolejną osobą, która wiele wniosła do dyskusji, był nasz opiekun dr Ryż, który merytorycznie uzasadniał swoje stanowisko na temat prezentowanych treści, co wniosło wiele do dyskusji i umożliwiło skonfrontowanie dwóch poglądów.
Podsumowując myślę, że każdy z uczestników zdobył porcję praktycznych informacji i wskazówek, o które ciężko na uczelni, a które przydadzą się w przyszłym zawodzie. Mam również nadzieję, że przekonałem kilkoro z Was o tym, że warto uczestniczyć w pracach naszego Koła, bo dzięki temu, macie okazję brać udział w takich wartościowych spotkaniach. Dodatkowo zapewniają one certyfikat, który na pewno ładnie będzie prezentował się w CV.

Dawid Kisała

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Web Hosting Coupons