Dziewiąty etap konkursu Bridge Builder Game


W tym tygodniu po raz kolejny zmieniamy zasady gry. Ostatnie dwa etapy będą polegały na zbudowaniu jak najbardziej zoptymalizowanej konstrukcji pod względem ceny i wytrzymałości. Waszym zadaniem będzie takie manewrowanie parametrami, aby osiągnąć jak najwyższy wynik zgodnie z formułą:



Formuła powstała w oparciu o wyniki poprzednich etapów i starałem się w niej wypośrodkować jakoś wpływ wytrzymałości i kosztu na ogólny wynik. Jeżeli ktoś uważa, że formuła jest bezsensu lub wie jak wykonuje się aproksymacje funkcji dwóch zmiennych, to proszę o komentarz lub maila. Próbowałem wymyślać różne wzory: z potęgami, wielomiany i różne, różności, ale koniec końców wróciłem do takiej formy. Co Wy na to?
Pozostałe zasady pozostają takie same - czyli również sposób obciążenia i puszczania wagonika.
Konkursowy etap możecie pobrać stąd -> BBG-9.



Dawid Kisała


The Leonard Zakim Bunker Hill Bridge


fot. mcbill

Przyszła pora na ostatni artykuł z serii filozoficznych rozważań o pięknie i estetyce obiektów mostowych. Przenieśmy się więc za ocean Atlantycki do Bostonu, gdzie znajduje się The Leonard P. Zakim Bunker Hill Bridge. Swoją nazwę most zawdzięcza Amerykańskiemu kolonizatorowi, który walczył z Brytyjczykami w bitwie pod Bunker Hill. Nazwa ta jest dość długa i nie wpada w ucho, więc mieszkańcy Bostonu nazywają go raczej Zakim Bridge albo Bunker Hill Bridge. Obiekt stanowi przeprawę przez rzekę Charles i jest najszerszym mostem podwieszanym na świecie, jego rekordowa szerokość to 56.4 m. Pomost mieści w sobie dziesięć pasów ruchu, osiem z nich znajduje się w jego głównej części pomiędzy wantami, a pozostałe dwa usytuowane są symetrycznie po zewnętrznych stronach na zasadzie wsporników. Zanim zajmiemy się estetyką, chciałbym jeszcze zwrócić waszą uwagę na dość niecodzienną próbę obciążenia mostu. Taka właśnie próba odbyła się 14 października 2002 roku i nie byłoby w niej nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że wykonano ją przy użyciu… słoni. Wśród legend i opowieści ludowych znajduje się i taka, która głosi, że słoń posiada zmysł dzięki któremu wyczuwa czy trasa którą podąża jest bezpieczna i nigdy nie postawi swojej nogi na niestabilnej konstrukcji. I tak oto 14 słoni przemaszerowało dumnie przez Bunker Hill Bridge, co miało symbolizować wysoką nośność i bezpieczeństwo przeprawy. Ja osobiście o tak nowatorskim wykorzystaniu słoni wcześniej nie słyszałem, ale jak się okazuje takie praktyki miały miejsce już wcześniej na obiektach Eads Bridge w 1874 roku oraz Brooklyn Bridge w 1884 roku. Tyle tytułem wstępu, a teraz pora na wywód estetyczny.

fot. msandman

Jak zawsze przy ocenie estetyki zaczynamy od wypełnienia oraz prezentacji przez obiekt swojej funkcji, w tym przypadku nie ma żadnych niespodzianek, konstrukcja wygląda i pracuje jak podwieszona, bo taka właśnie jest. Pylony rozwidlają się na wysokości pomostu tworząc miejsce na jego wsparcie, co oddaje wrażenie stabilności. Dzięki rozwidleniu uniknięto przecięcia pomostu prostym pionowym pylonem, co przy tak dużej jego szerokości nie byłoby dobrze postrzegane. Pylony rozszerzają się ku podstawie, co jest logicznym następstwem większych wartości momentów w tym obszarze. Głębokość pomostu w przęśle głównym jest mniejsza niż jego głębokość na przęsłach skrajnych, co wyraźnie przedstawia funkcję przeciwwagi jaką stanowią. Zakim Bridge jak większość mostów jest najczęściej oglądany z perspektywy przejeżdżających po nim pojazdów. Rozważając ten widok, aranżacja i rozmieszczenie kabli, szczególnie na skrajnych przęsłach są bardzo dobrze odbierane przez podróżujących. Gęsto rozmieszczone wanty mogą być przez niektórych źle postrzegane, lecz zbytnie ich przerzedzenie skutkowałoby zwiększeniem głębokości pomostu, co znacznie zaburzyłoby proporcje.

fot. mkrigsman

Proporcje pylonu są zachowane biorąc pod uwagę odniesienie jego szerokości do wysokości oraz szerokość rozwidlenia nóg do wysokości. Co ważne wymiary wieży zostały znacznie zredukowane dzięki zastosowaniu stalowego przekroju skrzynkowego. Często w konstrukcjach z podwieszeniem w układzie wachlarzowym spotykamy się z problemem, że wierzchołek wieży wygląda niezdarnie grubo. Przyczyną tego jest oczywiście konieczność zastosowania odpowiednio nośnego przekroju do przeniesienia występujących tam naprężeń, które są znaczne zważając na to, że w wierzchołku zakotwione są wszystkie kable. W Bunker Hill Bridge poradzono sobie i z tym problemem. Zastosowano unikalny system zakotwienia będący kompromisem pomiędzy układem wachlarzowym i harfowym, dzięki któremu redukowane są momenty w pylonie spowodowane różnicami w siłach od wschodnich i zachodnich kabli. Owa redukcja momentów jest możliwa, ponieważ część want została zamocowana nie w samym wierzchołku wieży, a w rozwidlających się jej nogach. Jedynie zastosowanie czystego układu harfowego mogłoby wyglądać korzystniej, a to z uwagi na stałe odległości między wantami. Jednakże takie rozwiązanie spowodowałoby wydłużenie się obszaru zakotwienia, a co za tym idzie wzrost wysokości pylonu, większe momenty zginające, konieczność zastosowania grubszego przekroju i całą lawinę następstw, które zostały wyeliminowane dzięki zastosowaniu kompromisu pomiędzy układem harfowym i wachlarzowym.

fot. BostonPhotoSphere

Trzecia zasada Leonhardt’a odnosi się do uporządkowania struktury nośnej. Rozwijając ją, linie obiektu powinny być jak najprostsze i nie powinny mieć nieuzasadnionych gwałtownych załamań. O tej zasadzie pamiętali bardzo dobrze projektanci Zakim Bridge. Nie ma żadnych niepotrzebnych zmian na długości pomostu oraz w jego przekroju poprzecznym. Logicznie pomost na przęsłach skrajnych ma stały przekrój, który staje się płytszy dopiero w przęśle głównym. Rozstaw kabli jest dopasowany do rozstawu poprzecznic, co wywołuje wrażenie uporządkowania konstrukcji. Projektanci spośród wielu możliwych wybrali konstrukcję podwieszoną. Bardzo dobrze współgra ona z otaczającym obiekt miejskim krajobrazem. Dużą uwagę przyłożono do tego aby zredukować wysokość mostu tak, aby nie dominował on na horyzoncie Bostonu. Beton i stal, użyte do budowy Zakim Bridge, dobrze współgrają ze zurbanizowanym otoczeniem. Dzięki zainstalowanemu systemowi oświetlenia, w nocy most jest iluminowany w zmieniającej się kolorystyce.

fot. Hollylad

Tak jak wspomniałem na początku, o estetyce postaram się już więcej nie pisać, wszystko ma swoje granice, a moja wena w tym temacie została już całkowicie wyczerpana. Na koniec zapraszam do obejrzenia dwóch krótkich filmików przedstawiających Bunker Hill Bridge w całej jego okazałości.


Jan Wędzicha

Jak napisał Janek, kończy cykl o estetyce - za włożony wkład należą mu się ogromne podziękowania i miejmy nadzieję, że już niedługo przeczytamy od niego coś nowego!:) Namawiam ciągle do dyskusji w komentarzach.


Dawid Kisała



Wyniki ósmego etapu konkursu Bridge Builder Game


Ten tydzień obfituje w duże zmiany. Co prawda nasz lider jak zwykle zbudował konstrukcję, która znajduje się w czołówce, ale tym razem nie wygrał. Najlepszym budowniczym okazał się Adrian Defus, który w końcu nauczył się grać w tę grę:P Również w rankingu generalnym zmiany - na trzecie miejsce wskoczył Artur Król - gratuluję. Zwycięska konstrukcja prezentuje się następująco:



Listy rankingowe możecie zobaczyć poniżej:

Ranking tygodniowy
Ranking generalny

Mam jeszcze do Was dwie sprawy organizacyjne:

  1. Katedra nie jest za bardzo zainteresowana udziałem w naszym pomyśle i chyba nic z tego nie wyjdzie... Mam w takim razie pytanie: co byście powiedzieli na rywalizację (coś w rodzaju Play-Offów) w Waszym gronie - powiedzmy najlepsza piątka lub dziesiątka. Wygraną byłoby np. tyle samo punktów co za normalny etap tylko razy 3, czyli za pierwsze 300, 240 itp. Polegałoby to na tym, że każdy miałby do zbudowania 3 różne mosty, na cenę, wytrzymałość i stosunek cena do wytrzymałości. Liczę na jakąś dyskusję w komentarzach, na facebooku lub w mailach.
  2. Oprócz ośmiu prenumerat przewidujemy nagrody książkowe, żeby jak najlepiej wpasować się w Wasze potrzeby, możecie podać jakieś tytuły, które uważacie, że byłby fajne i mniej więcej kosztowałyby: 100, 80, 60, 50 i 45 zł.
Dziękuję wszystkim, którzy nadesłali swoje rozwiązania i zachęcam do dalszego wysiłku, bo do końca konkursu nie pozostało już wiele etapów.

Dawid Kisała


Ósmy etap konkursu Bridge Builder Game


Na wstępnie przepraszam, że etap publikuję dopiero teraz, ale musicie zrozumieć - jedzenie, odwiedziny, jedzenie, jedzenie... W ósmym etapie powrócimy do korzeni, czyli ponownie zasadą obowiązującą jest "zbuduj jak najtańszy most". Plansza ta jest nietypowa z tego względu, że wyglądem przypomina rollercoaster i będziecie musieli sobie poradzić z tym problemem - BBG-8.

Zapraszam do nadsyłania swoich propozycji!

Dawid Kisała

Boyne Bridge i estetyczny Jan Wędzicha

fot. Peter Gerken

W tym tygodniu ciąg dalszy dywagacji na temat szeroko pojętej estetyki obiektów mostowych. Tym razem postaram się przeprowadzić owe rozważania na przykładzie mostu przez rzekę Boyne w Irlandii. Może wydać się to monotonne, ale jest to znowu obiekt podwieszany, jednak dla mnie właśnie tego typu konstrukcje stanowią elitę w budownictwie mostowym wzbudzając największy podziw i fascynację, dzięki czemu aż chce się o nich pisać. Każdy ma jednak prawo do własnego zdania i może się nim ze wszystkimi podzielić w komentarzach, do czego zachęcam!

Boyne Bridge został oddany do użytku w roku 2003 i jest lokalizowany w miejscowości Meath niedaleko od Dublinu. Całkowita długość mostu wynosi 350 m, a jego światło to 170 m. By taka przeprawa była możliwa, zastosowano asymetryczne podwieszenie pomostu, którego główne przęsło jest podtrzymywane przez 14 par want. Taka sama ich ilość została użyta do zakotwienia pylonu. Ci którzy czytali wcześniejsze posty, zapewne dostrzegają podobieństwo do opisanego w jednym z nich wiaduktu Octavio Frias w Sao Paulo, a to dlatego, że Irlandczycy również zdecydowali się na budowę tyko jednego pylonu. Jakie korzyści wynikają z takiego rozwiązania? Otóż obiekt jest posadowiony nad samym brzegiem rzeki, dzięki czemu ingerencja w jej przepływ jest minimalna, co było bardzo ważną kwestią w procesie projektowania, ponieważ przeprawa znajduje się na obszarze objętym szczególną ochroną środowiska. Okolica mostu jest również ważna z historycznego punktu widzenia, bowiem w 1960 roku odbyła się tutaj ważna bitwa, znana jako Bitwa nad Boyne River.

fot. slinky2000

A teraz przejdźmy do tego co ma być przedmiotem tego artykułu, czyli do zagadnień estetyki. Poprzednim razem wspominałem o książce Fritz’a Leonhardt’a i wyprowadzonych przez niego dziesięciu obszarach estetyki budowli mostowych. Najwyższy czas by poznać je wszystkie, a są to:
  • Klarowna prezentacja funkcji
  • Proporcje
  • Uporządkowanie struktury nośnej
  • Wyrafinowanie projektu
  • Integracja z otoczeniem
  • Tekstura powierzchni
  • Kolor elementów składowych
  • Charakter
  • Złożoność i wszechstronność
  • Wtopienie się w naturę
Niektóre z wyżej wymienionych kryteriów są oczywiste, niektóre nieco mniej, zainteresowanych i wytrwałych odsyłam do książki Leonhardt’a „Bridges: Aesthetics and Design”, gdzie wszystkie są dokładnie opisane. Tymczasem przejdźmy już do konkretów i zobaczmy jak to wszystko przedstawia się w Boyne Bridge.

fot. Miroslav Culjat

Most nad rzeką Boyne bardzo dobrze ukazuje swoją funkcję okraszoną w bardzo elegancką i wysublimowaną formę, która jasno i klarownie przedstawia sposób pracy obiektu. Ogromny pylon w kształcie odwróconej litery Y dominuje nad relatywnie płaskim otoczeniem, co podkreśla znaczenie całej budowli. Zadbano również o poczucie stabilności, które osiągnięto poprzez rozmieszczenie want regularnie co 10 m wzdłuż całej rozpiętości głównego przęsła. Dzięki temu pomost wygląda na dobrze i solidnie zamocowany poprzez bezpośrednio zakotwione w nim kable. Pochylenie want, różne od strony północnej i południowej, stanowi odbicie lustrzane kształtu doliny rzecznej nad którą zbudowany jest most. Zabieg ten nie tylko urozmaica symetrię struktury, ale również uwydatnia dobrze zachowane proporcje, a to dlatego że rozpiętości przęseł nie są sobie równe i wynikająca z tego asymetryczność konstrukcji nabiera sensu. Pierwszorzędne elementy nośne są przejrzyście wyeksponowane, projektantom udało się pokazać w jaki sposób most pracuje. Odwrócony pylon ma zachowane proporcje, i nie jest przesadnie smukły, co jest częstym mankamentem mostów podwieszonych. To samo tyczy się pomostu, który jest płytki, ale z drugiej strony na tyle głęboki, aby wyglądał bezpiecznie. W konstrukcjach takich jak ta, gdzie mamy do czynienia z wantami szczególnego znaczenia nabiera uporządkowanie konstrukcji. Należy pamiętać by była ona przejrzysta z różnych kątów obserwacji, by kable nie nachodziły się na siebie i nie przecinały się. Wszystko to udało się osiągnąć projektantom Boyne Bridge. Jest to pierwszy z opisywanych przeze mnie mostów w którym nie ma problemu plątaniny kabli. Owe anty ograniczono do niezbędnego minimum i zastosowano taką samą ich liczbę oraz zamocowanie na tej samej wysokości, zarówno tych które podtrzymują pomost jak i tych pełniących role stabilizacji pylonu. Wszystko to wywiera na obserwatorze odczucie kontynuacji i konsekwencji. Bardzo duże wysiłki poczyniono, aby wpasować most w otoczenie. Było to ważne z powodów środowiskowych i historycznych które przytoczyłem na początku artykułu. Czy udało się to osiągnąć, oceńcie sami:

fot. Brian_Parle

Aby wpasować most w otaczający go krajobraz Irlandii, zastosowano biały cement, który rozjaśnia jego powierzchnię i ładnie komponuję się z wszechobecną zielenią. Tekstura powierzchni miała tutaj spore znaczenie, ponieważ ze względu na rozmiary pylonu jest ona szczególnie wyeksponowana. Na wspomnianym pylonie zastosowano gładkie wykończenie, które podkreśla jego smukłość. Charakter mostu jest zagadnieniem szczególnie trudnym do określenia i bardzo subiektywnym. Można powiedzieć że zastosowanie dużej ilości betonu oraz przyjęta kolorystyka oddają nieco chłodny charakter obiektu. Odczucie to potęgowane jest także nocą kiedy dostrzegalna jest iluminacja w zimnych niebieskich barwach. Tutaj nie ma już żadnych podstaw do jakiejkolwiek krytyki, albo się komuś podoba albo nie.

fot. Howard.

Tak oto przebrnęliśmy przez główne zabiegi estetyczne zastosowanie w Boyne Bridge. Kolejny raz podkreślam, że poruszone tutaj zagadnienia są bardzo subiektywne i wszelkie próby ich klasyfikacji oraz oceny przypominają bardziej wywody filozoficzne, nie mając wiele wspólnego z konkretnymi problemami inżynierskimi do których przywykliśmy. Nie mniej jednak miejmy świadomość, że takie zagadnienia istnieją i nie należy ich bagatelizować. Korzystając z okazji dołączam się do życzeń ZMRP. Wesołych świąt wszystkim i mocno oblewanego poniedziałku, ja zaczynam oblewać już dziś wieczorem:D


Jan Wędzicha


Życzenia Wielkanocne

fot. Sewing Daisies
Gdy student przyjedzie po długie przerwie do domu, to jedyna rzecz o której myśli to czekający obiad i pachnący sernik. Mnie też dopadł ten syndrom i dlatego właśnie lekko spóźniłem aktualizację strony, a tym samym dopiero dzisiaj chcę złożyć Wam życzenia. W tym roku chciałbym, aby wszystkim spełniły się ich plany osobiste, naukowe i zawodowe, żeby nasze Koło rozwijało się tak dobrze, jak to ma miejsce od kilku ostatnich miesięcy oraz żeby wszyscy zamknęli sesje przez EURO 2012.

Wesołych Świąt!

Dawid Kisałą

Wyniki siódmego etapu Bridge Builder Game


Da się zauważyć, że cześć uczestników przez sernik i żurek zapomniało wysłać rozwiązania na nasz konkurs, dlatego w tym tygodniu tylko kilka osób znajduje się w naszej tabeli. Co jednak ciekawe na szczyt wrócił król Tomasz "Lisu" Lisańczuk, który całkowicie zdominował ten etap i nikt nawet nie próbował się zbliżyć do jego niesamowitego wyniku! Nie wiem czy dało się zrobić jeszcze lepszy wyniki:


Ranking tygodniowy
Ranking generalny

Mam nadzieję, że w kolejnym etapie frekwencja będzie nieco wyższa - zapraszam wszystkich do udziału.

Wesołych Świąt!

Dawid Kisała

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Web Hosting Coupons