Pokazywanie postów oznaczonych etykietą most zwodzony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą most zwodzony. Pokaż wszystkie posty

Kolejowy most zwodzony nad Regalicą



Dzisiaj chcemy Wam zaprezentować artykuł naszego drugiego, nowego redaktora Kacpra Macha, który prezentuje nam obiekt unikalny na skalę Europy - kolejowy most zwodzony.
Dawid Kisała

fot. Marcin Jakubowski
Jadąc pociągiem linią kolejową biegnącą nad Odrą do Szczecina, między stacjami Szczecin Port Centralny-Szczecin Podjuchy przecinamy Odrę Wschodnią tzw. Mostem Wrocławskim. Składa się on z pięciu przęseł,  gdzie trzy z nich to często spotykane w Polsce przęsła stalowe, o dźwigarach kratowych z jazdą dołem. Przęsło czwarte to most zwodzony, piąte to blachownica. Początkowo gdy most został zbudowany (1877 r.) przęsło czwarte było obrotowe. W latach trzydziestych most przeszedł gruntowną modernizację i została zmieniona konstrukcja przęsła obrotowego na zwodzone. 

Ponownego remontu nie uniknął pod koniec wojny światowej, kiedy zniszczyła go cofająca się armia niemiecka. Konstrukcyjnie przęsło pracuje jako most otwarty o silnie użebrowanych antyzwichrzeniowo dźwigarach blachownicowych, które razem z dźwigarami poprzecznymi pomostu stanowią półramy nośne przęsła.
fot. Marcin Jakubowski
Na moście przebiega jedna linia kolejowa, zaś pod mostem główny szlak drogi wodnej śródlądowej ze Śląska nad Zalew Szczeciński. Aby umożliwić barkom pokonanie przeszkody jaką stanowi most skonstruowano specjalny mechanizm umożliwiający podniesienie przęsła do wychylenia 90° w czasie napraw i konserwacji (każda środa miesiąca) i standardowo do 50°. Do dźwigarów zostały przymocowane półkola zębate, które w momencie uruchomienia przesuwają się po poziomych listwach, również uzębionych, przymocowanych do nieruchomej części przęsła piątego. Aby nie doprowadzać do nadmiernych obciążeń silników na tym samym końcu przęsła, zamocowano przeciwwagę równoważącą ciężar podnoszonego elementu (razem 163 tony).

W skrócie przestawia się to następująco (źródło) :
  1. Barka zgłasza się na stosownym kanale do dyżurnego ruchu na stacji Szczecin Podjuchy,
  2. Dyspozytor otrzymuje informację od dyżurnego ruchu i kontaktując się z nastawniami (SPA i SJ) blokuje ruch,
  3. Po zablokowaniu ruchu kolejowego przekazuje pracownikowi klucz,
  4. Operator za pomocą klucza odblokowuje rygiel oraz iglice, które łączą szyny na obu krańcach przęsła zwodzonego,
  5. Operator załącza napięcie w szafie sterowniczej,
  6. Następuje przesunięcie iglic w kierunku części stałych mostu,
  7. Odryglowuje się główne przęsło poprzez przesunięcie stalowego sworznia umieszczonego wewnątrz konstrukcji,
  8. Zostaje włączony silnik indukcyjny, który podnosi przęsło.
Ciekawy film o moście i przedstawionym powyżej procesie:


Ciekawym aspektem pracy przęsła i funkcjonalności mostu jest rozwiązanie zasilania elektrycznego jeżdżących pociągów. Przez pewien czas zasilanie na części podnoszonej funkcjonowało jako sztywne dwuteowe przewodniki, jednak z uwagi na bardzo niskie położenie w momencie podnoszenia pomostu, zdecydowano o odłączeniu tej części mostu z zasilania w energię elektryczną i obecnie pociągi przejeżdżają przez nie siłą rozpędu, przed wjazdem składając pantografy.

Piszę o tym moście nieprzypadkowo, już niedługo most w obecnym miejscu przestanie istnieć. W związku z pozyskaniem środków (ok. 3 mld €) przez Polskie Koleje Państwowe na modernizację trasy C-E59 planuje się zlikwidowanie istniejącego mostu i wybudowanie wyższego, umożliwiającego bezkolizyjny ruch na rzece i moście. Jednak samo przęsło zwodzone zostało wpisane do Rejestru Zabytków (jedyny most kolejowy, zwodzony w Europie) i nie grozi mu likwidacja, a co najwyżej przeniesienie, wraz z towarzyszącą infrastrukturą techniczną.

Dane techniczne mostu:
  • długość całkowita: 262 m
  • przęsło zwodzone: 17,5 m
Zachęcamy Was również do obejrzenia ciekawego filmu pokazującego procedurę podnoszenia przęsła.

Kacper Mach

Tower Bridge - Jan Wędzicha

fot. Anirudh Koul

Tydzień temu starałem się pokazać, że nie tylko najnowocześniejsze cuda budownictwa mostowego zasługują na nasz podziw i fascynację. Każdy z nas ma bowiem świadomość, iż obiekty mostowe powstawały od dawien dawna. Nie wszystkie z nich się zachowały, nie wszystkie z nich były piękne, nie wszystkie do końca spełniały swoją funkcję, ale powstało i kilka takich obiektów, które stały się ikonami światowego mostownictwa i do dzisiaj stoją dumnie w pełni swej chwały zachwycając rzesze turystów, a przede wszystkim inżynierów. Taką ikoną niewątpliwie jest Tower Bridge i chyba nie ma osoby, która by o tym obiekcie nie słyszała, a część z Was pewnie widziała go osobiście, biorąc pod uwagę migrację Polaków do kraju królowej Elżbiety, mającą miejsce ostatnimi czasy. Nie mniej jednak na pewno nie zaszkodzi poznać ten most i jego historię nieco dokładniej - tak więc zachęcam do przeczytania poniższego artykułu.

fot. idontlikeribena

Tower Bridge wybudowany w latach 1886–1894 stanowi unikalne połączenie mostu zwodzonego z wiszącym. Mimo, iż dla każdego jest to oczywistość przypomnę, że obiekt ten usytuowany jest w Londynie nad rzeką Tamizą. Znajduje się w niedalekiej odległości od Tower of London, czemu zawdzięcza swoją nazwę. Wiąże się ona również z dwiema wieżami, które tworzą most. W górnej części, są one ze sobą połączone dwiema kładkami widokowymi, zaprojektowanymi tak, by przejąć siły poziome generowane przez wiszące części obiektu znajdujące się po zewnętrznych stronach wież. Pionowa składowa tychże sił, a także reakcja z kładek, są w całości przenoszone przez solidne, krępe wieże. Trzpienie konstrukcji zwodzonej oraz wprawiająca je w ruch maszyneria, są ukryte w bazach opisywanych wież.

fot. paulafunnel

Budowa rozpoczęła się w 1886 roku i trwała 8 lat przy udziale pięciu generalnych wykonawców: Sir John Jackson (fundamenty), Baron Armstrong (maszyny hydrauliczne), oraz William Webster, Sir H. H. Bartlett, Sir William Arrol & Co. Do budowy obiektu zatrudniono 432 pracowników fizycznych. Głównym dyrektorem kontraktu był E. W. Crutwell. Dwa masywne filary, zawierające w sobie 70 000 ton betonu zostały zatopione na dnie rzeki, by stanowić wsparcie dla konstrukcji. Ponad 11 000 ton stali zapewniło ramę dla wieży oraz kładek w ich górnych częściach. Następnie taka konstrukcja została wyłożona granitem oraz wapieniem portlandzkim tak, by chronić znajdujące się pod nimi części stalowe oraz nadać mostowi należyty wygląd. Całkowity koszt budowy wyniósł w tamtych czasach 1 184 000 funtów.

fot. ChrisO

Most ma 244 m długości, a każda z jego wież wzniesiona na betonowych bazach mierzy 65 m. Jego środkowe przęsło osiąga rozpiętość 61 m i jest podzielone na dwie części, dzięki czemu każda z nich może być uniesiona do góry, aż osiągnie maksymalny kąt rozwarcia równy 83 stopniom. Każda z dwóch połówek przęsła zwodzonego posiada ponad 1 000 ton przeciwwagi, dzięki czemu równoważony jest ich ciężar własny. Podniesienie tak dobrze wyważonego przęsła zajmuje ok. 5 minut. Dwa boczne przęsła zostały wzniesione jako wiszące. Każde z nich osiąga 82 m długości, a liny nośne są z jednej strony zakotwione w specjalnych przyczółkach, a z drugiej połączone ze sobą poprzez liny biegnące przez górne kładki widokowe. Owe kładki znajdują się na wysokości 44 m ponad wysokim poziomem wody. Poniżej fotografia przedstawiająca ich wnętrze.

fot. Arpingstone

Pierwotny mechanizm unoszenia przęsła zwodzonego był wprawiany w ruch poprzez wodę pod wysokim ciśnieniem. Woda pod ciśnieniem 750 psi (pounds per square inch), czyli przeliczając na bardziej słuszną jednostkę: 5.17 MPa, była pompowana do akumulatorów, których zadaniem było utrzymanie tego ciśnienia, przez dwa silniki parowe. Każdy z akumulatorów składał się z dwudziestocalowego „ubijaka” do którego przykładano odpowiednią masę, aby podtrzymać wytworzone ciśnienie. W 1974 roku oryginalny mechanizm zastąpiono nowym elektro-hydraulicznym systemem zaprojektowanym przez BHA Cromwell House. Jedyny oryginalny komponent, który do dnia dzisiejszego jest w użyciu to ostatnie koło zębate, które oddziałuje z kołem zamocowanym w przęśle zwodzonym. Cały mechanizm jest napędzany przez nowoczesne przekładnie i silniki, a woda jako medium hydrauliczne ustąpiła miejsca specjalnemu olejowi. Jednak o starej i zabytkowej maszynerii nie zapomniano. Została ona odrestaurowana i umieszczona w muzeum poświęconym Tower Bridge, które znajduje się w starej maszynowni mostu w jego południowej części.

fot. Arpingstone

Na koniec wspomnę o drobnym incydencie który miał miejsce w grudniu 1952 roku. Mianowicie, przęsło mostu zostało uniesione, podczas gdy przejeżdżał po nim dwupiętrowy autobus linii numer 78. Zazwyczaj człowiek odpowiedzialny za obserwację obiektu, dzwonił dzwonkiem przed każdym podniesieniem przęsła, jeśli upewnił się, że na moście nie znajduje się żaden pojazd. Niestety proces ten zawiódł kiedy ów człowiek nie przyszedł do pracy i konieczne stało się zaangażowanie zmiennika, który nie dostrzegł wielkiego czerwonego piętrowca na pokładzie mostu. Autobus znajdował się blisko południowej części jednej z połówek przęsła zwodzonego, kiedy to zaczęło się unosić. Kierowca Albert Gunter nie miał zbyt wiele czasu na podjęcie decyzji i zdecydował się przyspieszyć. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Autobus poszybował poprzez przerwę szerokości około trzech stóp i wylądował na północnej części przęsła na tyle bezpiecznie by uniknąć ofiar śmiertelnych. Taką historię przedstawia artykuł "The Jumping Bus". Time Magazine. 12 January 1953. Ile w niej prawdy? Nie wiadomo... sprawę rozstrzygną pewnie dopiero „Pogromcy Mitów”.

fot. Diliff

I tak szybko jak weekend majowy, kończy się i ten artykuł. Może co poniektórym, chociaż w części umili on ostatni jego dzień. Ale nie jest tak źle, bo w końcu przed nami jeszcze juwenalia. I tak właśnie na panewce spłonęło zakończenie tego posta, bo miało przecież być o moście. No ale cóż zrobić kiedy myśli uciekają na kwieciste, zielone łąki rozpościerające się przed czyżyńskimi akademikami, a na nich rzesze studentów bawiących się i skaczących w rytm „koko koko euro spoko”…



Jan Wędzicha


Gateshead Millennium Bridge - Łukasz Dutka


fot. Fuad Al Ansari

W tym tygodniu mamy dla Was dwa artykuły o kładkach, które w nazwie mają składnik Millennium Bridge - dzisiaj pierwszy z nich, sponsorowany przez Łukasza Dutkę.

fot. Duncan

Obiekt ten został oddany do użytku w 2001 roku. Głównym założeniem tego projektu było zachowanie 25 metrowego prześwitu w poprzek kanału żeglugowego. Składa się on z dwóch obracających się stalowych łuków otwierających w ten sposób kanał żeglugowy dla przepływających statków.

fot. Rose Robinson

Jest to na pewno obiekt nietuzinkowy. Może zachwycać wyglądem i oryginalną funkcjonalnością. Rozciąga się na długość 126 m, przy szerokości 8 m. Całość waży koło 800 ton. Przekręcenie mostu trwa ponad 4 minuty.


Przęsło o kształcie parabolicznym jest najbardziej skomplikowaną pod względem geometrycznym częścią mostu. Oddzielono strefę dla rowerzystów od części dla pieszych użytkowników kładki.

fot. jonoble

W skład mechanizmu obrotowego wchodzą łożyska oraz dźwignie. Betonowe podpory opierają się na 14 żelbetowych palach nośnych. Projektanci mostu otrzymali liczne nagrody branżowe za Gateshead Milleniu Bridge. Biorąc pod uwagę wygląd czy funkcjonalność mostów łatwo stwierdzić, że są to nagrody zasłużone;) 

Łukasz Dutka

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Web Hosting Coupons