![]() |
fot.**Maurice** |
Jak wyglądają obiekty mostowe każdy z nas wie.
Niejednokrotnie przemierzaliśmy taki obiekt samochodem, rowerem, czy też
pieszo. Jednak dziś, zatrzymamy się na chwilę chcąc przybliżyć jeden z najważniejszych elementów składających
się na układ podwieszenia.
W jaki sposób przenieść bezpiecznie na liny ogromne siły
pochodzące od obciążenia na dźwigarze? Jak robi się to we współczesnych
konstrukcjach mostowych? Na te, i wiele innych ciekawych pytań, znajdziemy
odpowiedź w poniższym artykule.
ZAKOTWIENIE ŚRUBOWE
Pierwszym, a zarazem podstawowym połączeniem cięgien jest
zakotwienie śrubowe. Ten typ połączenia
jest rzadko spotykany. Występuje głównie w kładkach dla pieszych oraz
budowlach niewielkich rozmiarów. W
rzeczywistości to nagwintowany pręt (najczęściej spotykane 26.5 mm; 32 mm;
36 mm), rzadziej lina wielozwita (ze splotu o średnicy od 2.9 mm do 7 mm) ze
specjalną nagwintowaną końcówką, umożliwiająca trwałe połączenie liny z
ustrojem nośnym poprzez nakrętkę opartą na odpowiedniej blasze oporowej.
![]() |
źródło: Macalloy |
Proces połączenia cięgna nie mógłby wyglądać prościej.
Wystarczy interesujący nas element obsadzić odpowiednio w elemencie oporowym.
Za pomocą specjalnego siłownika pręt zostaje wprowadzony w stan początkowego
naprężenia (zostaje rozciągnięty) po czym dokręca się nakrętkę do blachy
oporowej. W ten sposób wiemy z jaką siłą w rzeczywistości zostało dokręcone
cięgno.
Zaletami połączenia
śrubowego jest ogromna prostota w wykonawstwie. Nie da się bowiem uszkodzić
tak prostego elementu. Cena i szybki sposób montażu, do którego nie
potrzebujemy wyspecjalizowanych narzędzi (wyłączając siłownik), to kolejne
atuty przemawiające za wybraniem takiej technologi. Ochrona antykorozyjna również nie jest skomplikowana. Wystarczy
zaimpregnować miejsce łączenia farbą antykorozyjna użytą do ochrony pręta bądź
liny.
wadami niewątpliwie stają się ograniczenia narzucone przez
rodzaj cięgna. Tylko w niewielkich konstrukcjach stosuje się cięgna prętowe,
ewentualnie wykonane z lin wielozwitych, gdyż tam zazwyczaj siły osiowe są po
prostu mniejsze niż w przypadku cięższych i większych konstrukcji. Siły tarcia
zaburzają nam obraz z jaka siłą rzeczywiście zostało dokręcone cięgno.
ZAKOTWIENIA WIDELCOWE
Zakotwienia widelcowe to kolejny typ połączenia cięgna z
konstrukcją nośną. Spotykany jest w kładkach dla pieszych i niewielkich
rozmiarów obiektach mostowych. Podobnie jak w zakotwieniu śrubowym, także tu
cięgnami są pręty i liny wielozwite. Końcówka cięgna jest połączona fabrycznie
z elementem zakotwienia, a jedynie naszym zadaniem na budowie jest odpowiednia
zmiana w długości cięgna za pomocą śruby rzymskiej, dzięki której możemy
skrócić lub wydłużyć cięgno oraz dodatkowo na wprowadzeniu naprężenia rozciągającego.
Dlatego też do montażu tego typu elementu nie obejdzie się bez specjalnego
siłownika, który rozciągnie element z odpowiednią siła. Niewątpliwie zaletami tego typu połączenia jest wygoda w wykonawstwie
oraz koszt montażu elementu na obiekcie pomimo specjalnego siłownika.
Wadą są ograniczenia
wytrzymałościowe elementów, dlatego stosuje się je tylko w niewielkich i
lekkich konstrukcjach podwieszanych.
![]() |
źródło: Betonserver |
ZAKOTWIENIE TULEJOWE
Trzeci typ zakotwienia to połączenie tulejowe, które jest stosowane tylko w przypadku want
prefabrykowanych. Najczęściej spotykane na średnich i dużych obiektach
mostowych. Są dwa rozwiązania konstrukcyjne połączenia tego typu.
Pierwsze, w którym rozplecioną końcówkę liny zakotwia się w
tulei, za pomocą zalewy kompozytu epoksydowego z płynem cynkowym, która trwale
łączy wantę w bloku kotwiącym np. system firmy BBR - Hiam.
Procedura montażu wanty w zalewie epoksydowej wygląda
następująco. Wiązkę splotów przekłada się przez blok oporowy oraz przez
specjalna tuleje, której powierzchnia zewnętrzna została w nagwintowana w
fabryce. Następnie specjalnym siłownikiem rozciąga się sploty do założonego
przez projektanta naprężenia kabla. Do tulei wstrzykuje się iniekt, który
zastyga i trawle łączy wszystkie sploty.
![]() |
źródło: 2bangkok |
Drugie, polegające na wykonaniu bloku kotwiącego z otworami
do przepuszczenia drutów (przeważnie o średnicy 7 mm). Druty są kotwione dzięki
zgrubieniom końcówek wykonanych metodą spęczniana na zimno np. system firmy BBR
– Dina.
Połączenie systemem Dina polega na przełożeniu wiązki drutów
przez płytę kotwiącą oraz nakręceniu specjalnej tulei z gwintem na zewnętrznej powierzchni
do korpusu oporowego. Zakłada się nakrętkę ustalającą na tuleję, po czym za
pomocą siłownika rozciągamy wantę do ustalonego naprężenia. Następnie dokręcamy
prefabrykowaną nakrętkę ustalającą poprzez, która będzie przekazywana siła z
wanty na korpus oporowy.
![]() |
Źródło: Biliszczuk J.: "Mosty podiweszone. Projektowanie i realizacja", Arkady, 2005 |
ZAKOTWIENIE SZCZĘKOWE
Ostatnim, najczęściej spotykanym zakotwieniem jest połączenie szczękowe (systemy firmy Freyssinet). Połączenie te jest bardzo skomplikowane, ponieważ każdy splot w kablu łączony jest indywidualnie za pomocą szczęki o kształcie stożkowym. Ten typ zakotwienia występuje tylko dla cięgien kablowych. Występują elementy ochrony antykorozyjnej, sprężyny, bloki kotwiące oraz pierścienie oporowe i regulujące (w połączeniu regulowanym). Konieczne jest w połączeniach tego typu użycie specjalnego siłownika, który naciąga każdy splot kabla.
![]() |
źródło: Freyssinet |
![]() |
źródło: BBRNetwork |
Tłumiki drgań w połączeniach szczękowych są zintegrowane z połączaniem umieszczonym w rurze obsadowej. Żadne inne połączenie nie przewiduje takiego rozwiązania. Zdarzają się systemy, wyposażone w system regulacji naciągu wanty poprzez pierścień regulacyjny np. system VSL. Wadą tego połączenia jest cena, zaś dużą trudność w projektowaniu sprawia dobór odpowiedniego kąta zakotwienia rury obsadowej, gdyż jest ona sztywno zamocowana do ustroju nośnego. Pamiętajmy bowiem, że każda wanta posiada własna masę. Siła ciężkości wywołuje odchylenie krzywizny od cięciwy łączącej oba skrajne punkty zakotwienia elementu, w związku z czym styczna nowo powstałej krzywej musi mieć takie same nachylenie jak rura obsadowa, tak aby elementy idealnie były ze sobą spasowane. W połączeniach przegubowych problem ten nie występuje.
![]() |
źródło: Freyssinet |
Należy nadmienić, iż bez względu na rodzaj zakotwienia, to właśnie ten element decyduje o trwałości systemu podwieszenia i jest zarazem najbardziej kosztowny.
Łukasz Kubat
Kamil Bubic
3 komentarze
Kamil, kochamy Cię!!! Wybierz jedną z nas, nie daj się prosić!!!
Łukasz pamiętam cie z panek, prosze prosze jak w świat wyruszyłeś mosty budujesz, wpadnij kiedys do rodzimej miejscowosci
Ze swojej strony gorąco polecam www.luma.com.pl. Lepszych części samochodowych w wielkopolsce nie znajdziecie! Poważnie – i to nie żadna reklama!
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!