wyKOMBinuj mOst 2013 - sprawozdanie




Konkurs „wyKOMBinuj mOst 2013” odbył się w dniach 10-12 kwietnia w Gdańsku. Organizatorem była tamtejsza Politechnika, a dokładniej Koło Naukowe Mechaniki Budowli „KoMBo”. Istotą zawodów było sklejenie mostu z papieru o rozpiętości 80 cm w ciągu 6 godzin. W celu sporządzenia modelu można było korzystać z kleju i narzędzi profilujących elementy zrobione z kartek brystolu (uprzednio zatwierdzone przez organizatora). Wyłonienie zwycięzcy odbyło się na podstawie wyliczenia współczynnika, który równał się stosunkowi przeniesionej siły do ciężaru własnego mostu. Przygotowania do konkursu rozpoczęły się już dużo wcześniej. W połowie marca zajęliśmy się zgłoszeniami i przygotowaniami do klejenia. Każdy z zespołów wykonał wstępne prototypy, które były testowane najpierw na amatorskim podwieszeniu ciężarów (cegły, bloczki betonowe), a następnie skorzystaliśmy z profesjonalnej maszyny wytrzymałościowej Zwick. Wyniki były nie do końca zadowalające i wiedzieliśmy, że należy dokonać kilku drobnych modyfikacji. Po badaniach przyszedł czas na wysłanie projektu konstrukcji do organizatora. Ostatecznie do konkursu finałowego zakwalifikowało się 5 zespołów z Politechniki Krakowskiej: Super Kieł, Zielony Mosteczek, Amelinium, Momenty Kratownicy i Niezamierzone Mimośrody. 
Zielony Mosteczek: Magdalena Biegaj, Katarzyna Duda, Joanna Niklewicz
Super Kieł: Dorota Krężel, Krzysztof Darul, Łukasz Jałowiec 
Amelinium: Kamil Bubic, Łukasz Kubat, Artur Mekler 
Momenty Kratownicy: Marek Mazur, Joanna Rajska, Michał Bialik
Niezamierzone Mimośrody: Jan Wędzicha, Daniel Brzozowski, Piotr Gagatko


Każdy z uczestników bardzo poważnie podszedł do rywalizacji, każdy z nas wiedział też, że może nauczyć się czegoś nowego i nabrać wiele doświadczenia. W końcu konstrukcje mostowe to nie błahostka, a ich wagę potwierdza autor książki „Most na Drinie”: „Ze wszystkiego, co człowiek wybudował i wzniósł popychany instynktem życia, nic mym oczom nie wyda się lepszym i cenniejszym od mostów. Są one ważniejsze od domów, świętsze od kościołów, ponieważ w większym stopniu stanowią wspólną własność. Należące do wszystkich i wszystkim w równej mierze przydatne, wzniesione są sensownie zawsze na tym miejscu, gdzie krzyżują się ludzkie potrzeby. Mosty trwają dłużej niż inne budowle i nie służą żadnym ukrytym złym celom”. Zmotywowani i pełni determinacji wyruszyliśmy w drogę dzień przed konkursem (9.04 godz. 11.00, pociągami relacji Kraków –Warszawa – Gdańsk). Wiedzieliśmy, że będzie to długa i ciężka podróż. Jedzenie w „Warsie” również nas rozczarowało (red. przypomina, że Wars z okazji 65lecia sprzedaje krewetki...). Dlatego w trakcie przesiadki w stolicy musieliśmy się udać na obiadowe zakupy. „Warszawa Wschodnia” niemiło nas przyjęła i musieliśmy zapłacić za wskazanie najszybszej drogi do sklepu. Następnie najedzeni i zaopatrzeni ruszyliśmy w dalszą podróż.
Marek z obiadem 
Opóźnienie pociągu wyniosło godzinę , dlatego w Grand Hostel zameldowaliśmy się o 22.00. Jest to bardzo przytulne miejsce, gdzie panuje miła, niemalże rodzinna atmosfera. Po „szybkim kebabie”, który znajdował się obok naszego zakwaterowania, udaliśmy się na odpoczynek. 

Dzień 1 (10.04)
Niestety nie było czasu na spanie, musieliśmy wstać o świcie, ale każdy był w bojowym nastroju. Wiedzieliśmy, że nadchodzi sześć najważniejszych godzin konkursowych. Grand Hostel znajdował się w centrum, ale trzeba było pokonać 15 min drogi tramwajem na uczelnie. Na Politechnice Gdańskiej zameldowaliśmy się przed godziną 9.00. Byliśmy niezwykle zaskoczeni pięknem jej gmachów. Przed rozpoczęciem zadań konkursowych każdy team musiał się zarejestrować i zgłosić zmiany w ostatecznym projekcie.
Miejsce konkursu - wewnętrzny dziedziniec Politechniki Gdańskiej
Po zatwierdzeniu wszystkich formalności i krótkim przemówieniu organizatorów zaczęło się prawdziwe ściganie! Punktualnie o 9:00 w ruch poszły brystole, kleje, nożyczki (czasem noże kuchenne) i inne zabawki. W pocie czoła kleiliśmy nasze konstrukcję, a czas nieubłaganie uciekał. Wbrew pozorom dokładne, precyzyjne i sumienne wykonywanie profili papierowych to nie jakaś tam kanapeczka tylko prawdziwy stejk! Wszyscy byliśmy skupieni na klejeniu modeli. Fakt ogromnego stresu i heroicznej walki z czasem potwierdza omdlenie jednej z uczestniczek! Z drugiej strony nie brakowało oznak fair play. Można było pożyczyć przybory od kolegów obok (Politechnika pozdrawia AGH!), a także podglądnąć co robi konkurencja. Około godziny 15.00 w końcu pojawiały się wszystkie gotowe modele. Wszyscy uczestnicy poczuli ulgę, a za zastrzyk energii odpowiedzialne były dziewczyny rozdające napoje energetyczne „Czerwony Byk” (kryptoreklama).
Most Momentów Kratownicy prawie ukończony
No jak to połączyć?
Niezamierzone Mimośrody walczą z czasem
Zielony Mosteczek nie próżnuje
Super Kieł podpatruje konkurencje
Wstępny naciąg wieszaków
Po konkursie udaliśmy się na zasłużony obiad i odpoczynek do Grand Hostelu. Musieliśmy nabrać siły i witalności, gdyż już o 20.00 czekała nas integracja zorganizowana przez członków koła naukowego „Kombo”. Spędziliśmy naprawdę bardzo miłe chwile, oglądając mecz, śpiewając w konkursie karaoke, a przede wszystkim uczestnicząc w przyjemnych rozmowach.

Dzień 2 (11.04)
Dzień zaczął się od „szybkiego mleka z płatkami” oraz spaceru po Starówce. Zobaczyliśmy również Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, gdzie „dopadł” nas dziennikarz z TOK FM. Słuchajcie relacji!!
Spacer po starówce
Następnie udaliśmy się na seminarium naukowe na Politechnikę Gdańską. Odbyły się bardzo ciekawe wykłady wygłoszone przez znane osobistości z branży mostowej. Jedną z nich jest prof. dr hab. inż. Krzysztof Wilde, który przedstawił relację z doświadczeń mostowych w Kraju Kwitnącej Wiśni. Uświadomił nam ile jeszcze pracy i wysiłku trzeba włożyć, aby nasze ojczyste konstrukcje przypominały chociaż trochę te z Japonii.
Plan seminarium
Po południu mieliśmy czas wolny. Każdy chciał zobaczyć coś innego, wedle swoich zainteresowań i upodobań. Drużyny rozdzieliły się, niektórzy pojechali na PGE Arena, inni do oceanarium w Gdyni, a jeszcze inni wybrali shopping w tamtejszych galeriach. 
Większa połowa ekipy nad morzem
Zostaliśmy również zaproszeni przez „Kombo” na kolejną integrację nieopodal sopockiego molo. Niestety nie skorzystaliśmy z tej propozycji (czego do teraz żałujemy ), ale równie przyjemnie spędziliśmy czas w Grand Hostel. Zmęczeni dwoma aktywnymi dniami, relaksowaliśmy się w krakowskim gronie.

Dzień 3 (12.04)
Po spokojnej nocy, punktualnie o godzinie 9.00 stawiliśmy się w „Kuźni” na Politechnice Gdańskiej, aby obserwować pomiary i wyniki. Czuliśmy się jak w czasie sesji, oczekując na rezultaty egzaminu. Stresowaliśmy się, ale nie mieliśmy już żadnego wpływu na to co się wydarzy. 
Mosty czekające w kolejce do zniszczenia
Most Niezamierzonych Mimośrodów od momentu sklejenia przenosi ciężar znalezionego w WC baniaka wypełnionego wodą
Podobnie most Momentów Kratownicy, jednak oni pomyśleli wcześniej i zabrali obciążniki ze sobą
Miejscami dało się dostrzec i takie konstrukcje...
Jako pierwsza z Politechniki Krakowskiej do badania podeszła drużyna „Super Kieł”. Po ustawieniu modelu na maszynie niszczącej obserwowaliśmy zachowanie konstrukcji oraz wykres zależności przeniesionej siły od ugięcia wyświetlany na ekranie. Wynik jaki osiągnęła drużyna to 0,87 co oznaczało, że model przy masie 797 g przeniósł ciężar odpowiadający 69 kg. Rezultat był dobry na tle rezultatów z poprzedniego roku, lecz cała nasza krakowska ekipa liczyła na więcej.
Ostatnie chwile mostu ekipy Super Kieł
Kolejną drużyną był „Zielony Mosteczek”. Kobiece trio bardzo się denerwowało, ale ostatecznie wypadło naprawdę dobrze! Przy masie 802 g dziewczyny osiągnęły współczynnik 1,43. W tej drużynie drzemie ogromny potencjał i pozytywnie zapatrujemy się na przyszłość! Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na badanie mostu „Momentów Kratownicy”, gdyż są oni pionierami w tej dziedzinie. Już w poprzednich edycjach zajmowali czołowe lokaty (m.in. 4 miejsce w 2012 r.). Każdy trzymał kciuki i marzył o podium. Ostatecznie uzyskali oni fantastyczny wynik 2,87! Jesteśmy bardzo dumni, że taka drużyna reprezentuje Politechnikę Krakowską. Następnie do walki ruszyło „Amelinium”, którzy jako jedyni odbiegli od konstrukcji kratownicowej i skonstruowali most belkowy. Ekipa osiągnęła współczynnik 1,20 przy masie 931 g. Ostatnim reprezentantem Politechniki Krakowskiej był most „Niezamierzonych Mimośrodów”. Chłopcy już podczas przygotowań, wykonali bardzo dobrą konstrukcję. Wynik też nie był inny, co potwierdził świetny współczynnik 1,69, przy masie mostu „niecałe ponad kilo” (skala wg. Janka :), czyli 1045 g. 

Ostatecznie klasyfikacja generalna wyglądała następująco: 

4 miejsce - Momenty Kratownicy,
9 miejsce - Niezamierzone Mimośrody,
13 miejsce - Zielony Mosteczek,
17 miejsce - Amelinium,
23 miejsce - Super Kieł.

W oczekiwaniu na swoją kolej

Wszyscy uważnie obserwują wykres zależności siły od przemieszczenia

Jedni dyskutują i analizują mechanizm zniszczenia poszczególnych konstrukcji...

... inni usiłują zrozumieć wykres...

...jeszcze inni chwalą się unikalnymi plakietkami :)
Konkurs wygrała drużyna z Politechniki Warszawskiej. Zespół ten osiągnął sensacyjny wynik (współczynnik ponad 6) i ustanowił nowy rekord zmagań „Wykombinuj Most”. Reasumując, wszyscy uczestnicy konkursu pozytywnie oceniają wyjazd do Gdańska. Wróciliśmy z bagażem pełnym doświadczeń i głową pełną wspomnień. Była to świetna okazja do wykorzystania swych inżynierskich umiejętności nabytych na uczelni. Istotny aspekt stanowiła praca zespołowa, która jak widać na Politechnice Krakowskiej nie jest nam obca. Konkurs był dla nas świetną rozrywką łączącą przyjemne z pożytecznym! Wielkie podziękowania kierujemy do władz Politechniki Krakowskiej za pokrycie wydatków związanych z wyjazdem i za możliwość korzystania z laboratorium. Składamy ukłony w stronę zaprzyjaźnionego Koła Naukowego Mechaniki Budowli KoMBo! Wielkie dzięki również dla tych wszystkich, którzy nas wspierali, trzymali kciuki, lajkowali na fejsie i pomagali w przygotowaniach! Strokrotne dzięki , dzięki , dzięki i do zobaczenia za rok! 

Łukasz Jałowiec


1 komentarz

Anonimowy pisze...

Ale macie ładne dziewczyny, koledzy z Gdańska Wam zazdroszczą! ;-)

Koledzy z Gdańska

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania!

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Web Hosting Coupons