Katastrofa Tacoma Narrows Bridge - Łukasz Dutka

fot. pri.studio360

Katastrofy są niemal nierozłącznie związane z postępem techniki. Tyczy się to także mostownictwa. Jedna z pierwszych  opisanych miała miejsce w 480 roku p.n.e. i dotyczy mostu zbudowanego przez Hellesponta z polecenia perskiego króla Kserksesa. Po oddaniu go do użytku nadeszła burza, która wszystko zniszczyła. Budowniczego spotkała kara - 300 batów oraz napiętnowanie rozpalonym żelazem. W dzisiejszych czasach, aż tak surowych kar nie ma, jednak na świecie nadal mają miejsce nieszczęśliwe wypadki. Można ironicznie stwierdzić, że zasada "uczymy się na błędach" idealnie pasuje do tej sytuacji.
Po katastrofie natychmiast prowadzone są badania, które mają doprowadzić do odkrycia przyczyn tych niefortunnych zdarzeń. Najbardziej znanym tego typu przypadkiem jest most Tacoma - film z tego wydarzenia można znaleźć nawet w znanym wszystkim serwisie Youtube:


Most Tacoma był konstrukcją wiszącą oddaną do użytku w 1940 roku i przetrwał tylko cztery miesiące. Miał ponad 800 m długości i 12 m szerokości. Brak odpowiedniej sztywności był jednym z powodów katastrofy. Według profesora Jana Biliszczuka błędem projektanta było zastosowanie blachownicy jako konstrukcji przęsła zamiast elementu kratownicowego. Zabudowany część stanowiła opór dla sił wiatru, działając na podobieństwo żagla. Spowodowało to powstanie zjawiska nazywanego flatterem giętno-skrętnym. Drgania giętne i skrętne nakładały się na siebie (most odchyla się w górę i w dół, potem dodatkowo skręca). ostatecznie doprowadzając do powstania rezonansu i zawalenia się konstrukcji.

fot. Bicholoco

Inżynierowie wyciągnęli wnioski z tej katastrofy. Odkryto wówczas, że częstotliwości drgań powinny być od siebie maksymalnie oddalone, a poprawa tych parametrów zaskutkowała tym, że do dzisiaj nie mieliśmy drugiej tak poważnej tragedii. Powyższy przykład pokazuje, że błędy projektowe to nie tylko usterki w obliczeniach statycznych, złego doboru materiałów, czy też rozwiązań konstrukcyjnych. W przypadku Tacoma Narrows Bridge zaważyło nieuwzględnienie w obliczeniach zjawisk aerodynamicznych. 


Łukasz Dutka

2 komentarze

Anonimowy pisze...

Dodatkowo dodam od siebie, że po katastrofie prowadzono proces sądowy i projektanci zostali uniewinnieni, ponieważ wówczas inżynierowie nie mieli zielonego pojęcia, że takie coś może w ogóle mieć miejsce...

Koło Naukowe Konstrukcji Mostowych Politechniki Krakowskiej pisze...

Korzystając z tego, że pojawił się na naszej stronie pierwszy komentarz, zachęcam wszystkich do wyrażania swoich opinii i zapraszam do dyskusji!

Publikowanie komentarza

Zapraszam do komentowania!

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Web Hosting Coupons